Spotkania z Historią „Białostoccy fabrykanci” – Malka Reizel Bloch

Zapraszamy na Spotkanie z Historią pt. „Białostoccy fabrykanci”, które odbędzie się 8 marca o godz. 18.00 w Domu Kultury „Śródmieście” w Białymstoku przy ul. Jana Kilińskiego 13. Spotkanie w ramach Miejskiego Salonu Artystycznego poprowadzą Jolanta Szczygieł-Rogowska i Barbara Tomecka.

Przewodnią bohaterką spotkania będzie Malka Reizel Bloch, która jako pierwsza kobieta poprowadziła największą tekstylną fabrykę na białostocczyźnie. Podczas wykładu zostaną przybliżone również inne historie znaczących rodów i wielkich fabrykantów Białegostoku m.in. rodzina Bekkerów, Commichau, Hasbachów.

Koniec XIX wieku był dla Białegostoku okresem niezwykle dynamicznego rozwoju. Dzięki budowie linii kolejowej Warszawa – Petersburg miasto stało się Ziemią Obiecaną dla wielu osób szukających pracy i społecznego awansu. Białystok należał wówczas do liczących się w Imperium Rosyjskim Ośrodków Przemysłowych. W 1883 roku w poszukiwaniu lepszej przyszłości przybyły ze Stanów Zjednoczonych Jakub Lewi, który założył pierwszą wytwórnię wełny ponownej. Zamiast stosowanej do tej pory droższej grubej przędzy tzw. tybetu importowanego z Niemiec, zaczął wytwarzać własną przędzę otrzymywaną po wtórnym przerobie starych szmat wełnianych. Przed I Wojną Światową w Białymstoku produkowane były przeważnie grubsze gatunki sukna i koców, które znajdowały zbyt na terenie Rosji środkowej, nad Wołgą, na Syberii, w Turkiestanie. Liczni ajenci – wojażerowie, nieustannie, po kilka razy w roku odbywali swą daleką podróż, dźwigając walizy z kolekcjami wzorów, łamiąc surowe przepisy zakazujące Żydom przekraczania granic rdzennej Rosji. Przemysł białostocki, dzięki tym wszędobylskim ajentom zdobywał najgłębsze zakątki imperium rosyjskiego. Jednak przemysł białostocki specjalizował się nie tylko w grubych i tanich tkaninach, chociaż te produkowane były przez drobne fabryczki, mniejsze tkalnie i stanowiły olbrzymią część miejscowej produkcji. Z bardziej ekskluzywnych materiałów znana była fabryka K. A. Moes w podbiałostockiej Choroszczy. Towary droższe i w lepszym gatunku produkowały też zakłady C. Nowik i Synowie, J. Trylling i Syn oraz znane nie tylko na ziemiach polskich jedwabie z fabryki E. Bekker.